Jak nam pomóc?

Przelew:

Bank Pekao SA
38 1240 6768 1111 0010 6579 9904

Kod BIC (SWIFT): PKOP PL PW
IBAN: PL 38 1240 6768 1111 0010 6579 9904

PayPal:

Dane fundacji:

Fundacja Koci Zakątek, Wrocław
NIP 8992692671
REGON 021258044
KRS 0000356442

O smutnym Grubasku, którym zachwycali się wszyscy ale nikt nie chciał przyjąć go do domu

Płeć: kocur

Wiek: ok. 4 lat (aktual. 02.2018)

Kastracja/sterylizacja: tak

Odrobaczenie: tak

Szczepienie: nie

Kontakt: adopcje@kocizakatek.pl

Zainteresowanych adopcją, prosimy o wypełnienie ankiety: ANKIETA ON-LINE

– O Jezu jaki piękny – napisała jedna pani.

– Te pućki! Jakie on ma pućki, patrzcie dziewczyny! Co za kot! – zapiszczało stado dziewcząt.

– Jaki duży! Jaki śliczny! – rozczuliły się następne.

– Piękny, napuszony jak lew! – dodał młody student.

– A łagodny jak baranek! – zadziwiła się dziewczyna studenta.

– Och! Jak ja kocham takie poliki! – zakrzyknęła młoda trzpiotka. – Aż się chce je tarmosić.

– Hmmm, jaki maczo! – wyszeptała do siebie dziewczyna.

– Co za kocur, brałabym! – zdecydowanym głosem dorzuciła jej koleżanka.

Tylko czemu jest taki smutny? – zapytali wszyscy.

No właśnie, czemu? Przecież każdy się mną zachwyca, rozczula, a nawet chce zapozować do zdjęcia. Wydawałoby się, że jestem tak rozchwytywany, tymczasem tak naprawdę to nikt mnie nie chce. Dosłownie nikt! Kiedy zgasną już światła, bo skończyła się wieczorna zmiana i wszyscy wracają do domów, ja zostaję sam, zamknięty w klatce, w kwarantannie. Jest mi źle, nie mogę sobie znaleźć miejsca, ja chcę stąd wyjść, miauczę o pomoc…miauczę o miłość ale nadaremno. Z dnia na dzień wpadam w coraz większą depresję, przestaję już walczyć, przestaję wierzyć, pogłębiam się w apatii.

Opowiedzieć Wam dlaczego tu siedzę? Wydawało mi się, że chyba za karę, ale ja naprawdę nic nie zrobiłem!, chociaż z takim wyglądem może się Wam wydawać, że musiałem narozrabiać. Pozory jednak mylą, wcale nie jestem takim maczo na jakiego wyglądam. Jestem łagodny jak baranek, nie biję się z nikim, każdego się grzecznie słucham, na dodatek chcę się cały czas przytulać i pieścić. Co jest zatem ze mną nie tak?

Mam FIV. W praktyce oznacza to dla mnie dożywocie w kwarantannie. Nie mogę być już wypuszczony na zewnątrz, a nikt mnie też nie chce zaprosić do środka.

Czy FIV może być problemem? I tak i nie, w moim przypadku zdecydowanie nie! Proszę, dajcie mi szansę, z dnia na dzień popadam w coraz gorszy nastrój a to mi bardzo szkodzi. Co za ironia, że mam tak wesołe imię a jestem tak biednym i smutnym Grubaskiem.


Koty, które wciąż czekają na dom: