Jak nam pomóc?

Przelew:

Bank Pekao SA
38 1240 6768 1111 0010 6579 9904

Kod BIC (SWIFT): PKOP PL PW
IBAN: PL 38 1240 6768 1111 0010 6579 9904

PayPal:

Dane fundacji:

Fundacja Koci Zakątek, Wrocław
NIP 8992692671
REGON 021258044
KRS 0000356442

Pawcio

Płeć: kocur
Wiek: ok 4 lat (aktual. 17.02.2017)
Kastracja/sterylizacja: tak
Odrobaczenie: tak
Szczepienie: tak – rok temu, w lutym gdy minie miesiąc od zabiegu trzeba zaszczepić
Testy FIV/FELV: ujemne
Kontakt: adopcje@kocizakatek.pl
Tel: 512 807 603

Pawcio to wielkie, poczciwe, bardzo subtelne kocisko w eleganckim garniturze, z zawsze śnieżnobiałym kołnierzem i pięknymi zielonymi oczami.
Patrząc teraz na tego spokojnego, kochającego kota teraz wyobrazić sobie, jakie przeszedł trudne koleje losu.
Znaleziony prawie 2 lata temu na podwórku, ledwo żywy, nie mający sił się ruszać, pogryziony dotkliwie przez psa, trafił do fundacji na leczenie. Długi czas dochodził do siebie, był nieufny, bał się ludzi, syczał, walił łapą, chował się w kontenerze.
Powoli, zaczął przyglądać się tym, którzy z wielką ofiarnością i sercem ratowali go i leczyli. Widać kocia głowa przemyślała sprawę i kot postanowił zaufać ludziom – początkowo ostrożnie a potem z całą swoją kocią miłością otworzył się na ludzi.  Półtora roku temu trafił do domu tymczasowego, gdzie dał się poznać jako kot spokojny, uwielbiający przytulanie o pieszczoty, zaakceptował towarzystwo psa, nie angażował się w spory kotów.
Okazało się też, że kiedyś musiał mieć dom, bo był kotem wykastrowanym.
Znaleźli się ludzie, którzy zachwycili się kotem, zaadoptowali. Zapytacie czy sprawdziliśmy?
Tak, to byli mili ludzie, sprawdziliśmy tak, jak umieliśmy najlepiej.
Jesienią, po roku adopcji kot wrócił – „kot sika, dziecko ma się nam urodzić, proszę kota zabrać”.
Wrócił po roku bycia częścią rodziny, a to taki kot z tych emocjonalnych, co kochają i muszą być kochane.
Wrócił w złym stanie – z potężnym stanem zapalnym dziąseł, z których aż sączyła się krew, zmierzwionym futrem, rozstrojony psychicznie, sikający na potęgę.  Kota badaliśmy, leczyliśmy, chuchaliśmy, wygłaskaliśmy, uspakajaliśmy. Miał usunięte prawie wszystkie zęby (kły dla fasonu zostały) – kot świetnie sobie bez nich radzi, w niczym mu to nie przeszkadza, a zwłaszcza w jedzeniu, je chrupki i puszki z wielką ochotą.
Jest zdrowy (badanie krwi, moczu, USG).
Jest w dobrej kondycji psychicznej, sikanie minęło, kot jest wspaniały, to wielki kochający misio :-)
Jest to kot wrażliwy, mimo swojej postury, bardzo lubi być obok człowieka, osobiście mówić dzień dobry i dobranoc człowiekowi przed zaśnięciem, umilać mu czas swoją obecnością i patrzeć z miłością. Kot zdecydowanie do kochania, usycha i cierpi gdy braknie ze strony człowieka miłości.

Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna, podpisanie umowy adopcyjnej oraz osiatkowanie balkonu/okna. Zastrzegamy sobie prawo wyboru domu.


Koty, które wciąż czekają na dom: